Kultura
Droga Bawełniana

Droga Bawełniana: Wątki pamięci i nowoczesności
Słowa Teneshii Carr
Zdjęcia dzięki uprzejmości EFI
Na Tygodniu Mody w Mediolanie, wśród eleganckich fasad designerskich domów i echa kamer, rozwinęła się spokojniejsza historia, taki, który rozpoczął się nie w europejskich pracowniach, ale na polach bawełny Afryki Zachodniej. Droga Bawełniana: Podróż od nasion do odzieży, zaprezentowane przez Inicjatywa dotycząca etycznej mody (EFI) we współpracy z 10 Kurs Como I Studia Wiosny, zaprosił gości do prześledzenia ścieżki bawełny od nasion, przez tkaninę, aż po modę, oświetlając wiele rąk, historie, i twórcze wizje wplecione w każde włókno.
Wydarzenie odbywało się od września 25 Do 28 Na 10 Kurs Como, gdzie wystawa przekształciła kultowy sklep koncepcyjny w Mediolanie w immersyjny, żywe archiwum. Odwiedzający poruszali się po scenografii odzwierciedlającej cykl życia bawełny, zaczynając od pól Beninu i Burkina Faso, podróżując po krosnach i kadziach farbiarskich lokalnych rzemieślników, i ostatecznie trafił w ręce współczesnych projektantów z całego kontynentu. W rezultacie powstała przestrzenna narracja, która rzuciła widzom wyzwanie, aby postrzegali bawełnę nie tylko jako surowiec, ale jako naczynie pamięci, emigracja, i znaczenie.
Od tego czasu EFI działa w łańcuchu wartości bawełny w Afryce Zachodniej 2012, wspieranie ponad 4,000 rzemieślników i drobnych producentów, jednocześnie wzmacniając zrównoważone i identyfikowalne praktyki. Wspierane przez Unię Europejską i Program Przyjazny Biznesowi OACPS, inicjatywa ta umożliwiła rzemieślnikom zwiększenie skali produkcji bez narażania na szwank ich dziedzictwa, osiągnięcie równowagi, która wydaje się pilna w branży wciąż zdominowanej przez nieprzejrzystość i marnotrawstwo.

Kuratorowany pod kierunkiem kreatywnym Richmond Orlando Mensah, założyciel Dziennik MANJU, wystawa została podzielona pomiędzy Salę Projektów i Salę Antresoli 10 Kurs Como. Mensah pełnił funkcję scenografa, przekształcając obie przestrzenie w narrację doświadczalną, która zaciera granice między galerią a ubraniem. „Chciałem stworzyć przestrzeń, która nie tylko prezentuje przedmioty, ale także inscenizuje historię,” podzielił się. „Zwiedzający poruszają się po wystawie niemal tak, jakby odbywali podróż bawełny, poprzez pracę, rzemiosło, i wyobraźnię.”
Zamiar ten był wyczuwalny w świetle, tekstura, i ruch współpracowały ze sobą. Ściany z ręcznie tkanego materiału oprawiły projekcje wideo przedstawiające rzemieślników przy pracy; stoły z surowej bawełny rozsypane na wystawach barwionych i haftowanych tkanin. Każdy szczegół podkreślał ideę, że materiały niosą ze sobą historie, czasami pochowany, czasami szeptano, ale zawsze obecny. „Moja nadzieja,” – dodał Mensah, „jest to, że ludzie wychodzą z głębszą świadomością tego, w jaki sposób projekt i materiał mogą uczynić te historie namacalnymi”.
Trzon kreatywny wystawy stanowiło pięciu projektantów wybranych przez EFI do tworzenia jedynych w swoim rodzaju kreacji zakorzenionych w lokalnych materiałach i tradycyjnych technikach: Seana Nobayo (Benin), Gaïnga (Burkina Faso), Olo (Wybrzeże Kości Słoniowej), Numu D (Mali), I Feelingera (Czad). Każdy projektant współpracował z kolektywami rzemieślniczymi, takie jak CABES, Studio 4, i Koyakita, pokazując, jak design może służyć jako pomost między tradycją a innowacją. Od barwników roślinnych po ręczne hafty i koraliki, te ubrania na nowo zdefiniowały „luksus” przez pryzmat ludzkiego dotyku.
Poza wystawą, Droga Bawełniana we wrześniu zorganizował publiczny okrągły stół 26, przedłużenie rozmowy z galerii do dialogu. Moderowane przeze mnie dla Magazyn Blanc, panel zebrał całą konstelację głosów, Afrykański artysta tekstylny Damiena Ajavona, Projektant Mediolanu Edwarda Buchanana, Michelle Francine Ngonmo Stowarzyszenia Mody Afro, I Richmond Orlando Mensah się, aby omówić przyszłość mody poprzez widoczność, własność, i kulturowe opowiadanie. To nie była rozmowa o włączeniu jako trendzie; chodziło o infrastrukturę, autorstwo, oraz systemy definiujące wartość.
Dla Orlando, który od dawna wykorzystuje MANJU Journal jako platformę do archiwizacji i wzmacniania afrykańskiej kreatywności, projekt odbił się głębokim echem. „MANJU zawsze skupiało się na tworzeniu przestrzeni do rozmów na temat afrykańskiej ekspresji kulturowej i dziedzictwa kulturowego,” wyjaśnił. „Bycie częścią The Cotton Road pozwoliło mi przełożyć te narracje na przeżycie na żywo, taki, który łączy historię, materialność, i współczesny design w sposób przystępny i żywy.”
To słowo – żywe – rozbrzmiewało echem przez cały tydzień. W szumie krosna, rytm suszenia barwionej tkaniny na słońcu, subtelne niedoskonałości ręcznie robionego materiału. Wystawa oparła się statycznemu pięknu ekspozycji; Zamiast, pulsowało pracą i rodowodem. Było to przypomnienie, że każde ubranie, nieważne jak wyrafinowane, zaczyna się od nasionka, dłoń, i wybór.
Na wiele sposobów, Droga Bawełniana czułem się jak lustro obecnego rozstaju dróg w modzie. Ponieważ światowy przemysł zmaga się ze zrównoważonym rozwojem, ekstrakcja, i własność kulturalna, wystawa oferowała model zakorzeniony nie w poczuciu winy, ale w możliwości, demonstracja, że przejrzystość może być liryczna, że etyka może być estetyczna.
Przechodząc 10 Kurs Como, można było wyczuć, że coś się zmienia. Mediolan, od dawna definiowany przez mistrzostwo wykończenia, patrzył do wewnątrz, do niedokończonego, niepotwierdzone, niewidzialne. I w tej przestrzeni pomiędzy włóknem a formą, Droga Bawełniana zachęciło nas do rozważenia, że przyszłość mody może nie zależeć od tego, co będzie dalej, ale o tym, co i kogo zdecydujemy się pamiętać.

