Gajatri Krysznan

Echa przyszłości
Słowa Nicky'ego Alcenata
Gayathri Krishnan porusza się pomiędzy światami z rzadką łatwością. Dzięki swojej praktyce tkania dźwięku, wydajność, i opowiadanie historii w doświadczenia, które wydają się zarówno starożytne, jak i futurystyczne. Głosem, który przypomina gładkość R&B pop, niosąc jednocześnie ziemistość swoich karnatycznych korzeni, Krishnan ucieleśnia dwoistość, która jest jednocześnie znajoma i wyjątkowa.
Po raz pierwszy spotkałem ją w Internecie, gdzie jej fani po cichu przekształcili się z kręgu kultowego w pełnoprawny fandom. To, co mnie urzekło, to nie tylko jej muzyka, ale jej obecność, elegancki i stylowy, ale nigdy wymyślone, emanując pewnością siebie, która jest jej wyłącznie własnością.
Pochodzący z Los Angeles, wywodzący się z Azji Południowo-Wschodniej, Krishnan czerpie z utalentowanego muzycznie rodu, jednocześnie wytyczając własną ścieżkę. W jej kompozycjach zacierają się granice tradycji i technologii, pamięć i innowacja, przekształcając odbiorców ze zwykłych słuchaczy w uczestników jej wizji.
Pomiędzy występami i spotkaniami w Nowym Jorku, była na tyle łaskawa, że zatrzymała się i podzieliła się swoimi przemyśleniami z Blancem. Jej talent, to jest pewne — zaintrygowała mnie możliwość spojrzenia poza to, odkrywanie wewnętrznego krajobrazu artysty, który jest nie tylko wschodzącą gwiazdą, ale głos na nowo definiujący, co to znaczy przynależeć.
Jak studia w Berklee College of Music ukształtowały Cię muzycznie??
Wyjazd do Berklee dał mi pewność, że mogę w pełni być sobą. Najbardziej w tej szkole podobało mi się to, że wszyscy akceptowali swoją wyjątkowość. Uświadomiło mi to, że mogę połączyć wszystkie moje muzyczne inspiracje i podzielić się ze światem swoją różnorodną osobowością.
Czy miałeś jakichś mentorów w branży muzycznej i ogólnie w branży twórczej??
Nie mam jednego konkretnego mentora, ale lubię pytać ludzi wokół mnie o radę. Nawet jeśli nie działają w branży muzycznej, Mam wrażenie, że od każdego zawsze mogę skorzystać z rad. Często pytam tatę o rady biznesowe, i przypomina mi, żebym zachowała grunt i spokój.
To, co powiedziałbyś, inspiruje Twój osobisty styl (estetycznie)?
Uwielbiam ubrania, które są wygodne i o których nie muszę myśleć. Uwielbiam sylwetkę obcisłego topu i naprawdę luźnych jeansów lub spodni. Przyciągają mnie kolory ziemi i monochromatyczne stylizacje, ale obecnie staram się wyjść poza swoją strefę komfortu i dodać odrobinę koloru do moich strojów. Bardzo lubię też masywną, srebrną biżuterię. To sprawia, że czuję się tak poskładany.
Jakie jest Twoje idealne/wymarzone miejsce do występu?
Bardzo chciałbym wystąpić w Royal Albert Hall w Londynie, w Hollywood Bowl w Los Angeles, i Opery w Sydney. Naprawdę ciągnie mnie do ciepła, zapraszające przestrzenie, i uwielbiam magnetyczną energię, którą artyści tacy jak Cleo Sol i Solange wnieśli na te sceny – coś, co mam nadzieję wnieść również na moje własne występy.

Co Cię inspiruje podczas pisania muzyki?
Większość mojej muzyki inspirowana jest moim prawdziwym życiem i emocjami, których doświadczam. Czuję największą więź z moją muzyką, kiedy tworzę w tej wrażliwej przestrzeni nad głową, i myślę, że słuchacze też to czują.
Gdybyś nie był muzykiem, jaki byłby Twój zawód?
Gdybym nie był muzykiem, Nadal wyrażałbym siebie twórczo. Myślę, że założyłbym szkołę muzyczną lub szkołę nagrań jako przestrzeń społeczną dla innych, cel, który chciałbym realizować równolegle z moim własnym projektem artystycznym. Jednym z moich największych błogosławieństw byli moi rodzice i ich wsparcie dla mojej sztuki, i chciałbym przekazać tę samą miłość innym. Podoba mi się też pomysł bycia szefem kuchni, prowadzenie małego, niszowa restauracja. Zawsze kochałam taniec, więc może zostałabym nawet profesjonalną tancerką.
